Spacery po Gdansku





Zaglądamy w bramy – Dziś podziwiamy budowle Długiego Pobrzeża

Na początek nieco liczb, byśmy się w liczeniu bram gdańskich nie pomylili. Niegdyś było ich w Gdańsku 40. Do czasów dzisiejszych zachowało się w mieście 12. W średniowieczu za zadanie miały przede wszystkim strzec bezpieczeństwa mieszczan. – Stąd też ich nazwa, słowo “brama” trafiło do nas z języka czeskiego, gdzie ściśle odnosiło się właśnie do funkcji obronnej.
Gdańskie bramy miejskie dzieliły się na te lądowe i wodne. Z tych lądowych do naszych czasów zachowało się pięć: Więzienna, Wyżynna, Nizinna, Żuławska i Złota ( foto, będąca w zasadzie budowlą dekoracyjną). Te drugie czyli wodne byty z reguły zamknięciami ulic wychodzącymi na Motławę.
Po tej krótkiej klasyfikacji, z gdańskim przewodnikiem Piotrem Mazurkiem wyruszamy by lepiej poznać właśnie bramy wodne.
Szukając śladów starych bram miejskich zwróćmy uwagę na Basztę Kotwiczników. Niech nie zmyli nas sama nazwa. Usytuowana w pobliżu Lastadii, tuż przy Motławie, jest świadectwem tego, że w średniowieczu również w tym miejscu stała brama. W samej baszcie mieściło się więzienie dla najgroźniejszych przestępców.
Zaglądamy w wąskie otwory miejskich wodnych bram, by stanąć obok budowli najważniejszej i chyba najbardziej charakterystycznej dla Długiego Pobrzeża czyli Żurawiu.
- Przyglądając się Żurawiowi zwróćmy uwagę na jego dach, przy samym szczycie – opowiada Piotr Mazurek. – Po wojnie polscy konserwatorzy przywrócili mu wygląd z wieku XVII.
Tymczasem głównie niemieckie wycieczki dziwią się, dlaczego Żuraw tak wygląda, gdyż znają go ze zdjęć i rycin, kiedy tzw “daszka polskiego” na Żurawiu nie było.

1. Brama Krowia
Rzeźnia na Wyspie Spichrzów nad Motławą powstała już wieku XIV. W każdy czwartek przez bramę przetaczał się ryczący i muczący pochód. To handlarze i poganiacze pędzili bydło na ostatnia drogę do rzeźni i na targ bydlęcy przy Długich Ogrodach. Byki i krowy były pędzone przez bramę zamykającą ulicę Ogarną, stąd jej nazwa, ciekawa jest też sama nazwa ulicy. Ogarną kojarzy się oczywiście z ogarem, czyli psem szlachetniejszym nieco od zwykłego kundla. Przez jakiś czas zamiast Ogarnej mieliśmy ulicę. którą nazywała się “platea canum” lub Hundegasse, czyli po prostu ulica psia. Po wojnie jednak zastąpioną Ją nazwą Ogarną właśnie .Sama brama pochodzi z roku 1378. Przebudowano ją na początku ubiegłego stulecia. Nie oszczędziła jej ostatnia wojna. Teraz zamiast bydła nieopodal bramy harcują bezpańskie koty. Oglądając bramę od strony Motławy warto zwrócić na kilkumetrowy fragment ogrodzenia mostu, który znajdziemy po prawej stronie. To pozostałość po przedwojennym ogrodzeniu mostu.

2. Zielona Brama
Z racji jej rewitalizacji kilkukrotnie gościła już na lamach naszej gazety. Tak ważnego obiektu na trasie naszego spaceru pominąć Jednak nie można, więc zatrzymujemy się i podziwiamy bramę po raz kolejny. Przypominamy więc sobie, że niegdyś stała na jej miejscu Brama Kogi. rozebrana ze względu na zbyt skromny wygląd. Przypominamy-sobie nazwiska Regniera z Amsterdam i Jana Kramera, budowniczych bramy. Przypominamy sobie też, że niegdyś mieścił się w niej arsenał. Miała być też gdańską siedzibą polskich królów, jednak ze względu na rybi zapach jaki wydobywał się z okolicznych targowisk, królowie woleli przebywać w kamieniczkach na Długim Targu. Przypatrując się bramie od strony Motławy. zwróćmy uwagę na pierwsze przejście z; prawej strony, znajdziemy na niej herb Hohenzollernów. Prusacy by “udowodnić” niemieckie pochodzenie miasta. wybudowali w XIX wieku właśnie to przejście umieszczając nad nim właśnie pruski herb.

3. Brama Chlebnicka
Nazwa Jej przypomina o chlebowych ławach czyli średniowiecznych kramach ciągnących się wzdłuż ulicy. Niegdyś właśnie tam sprzedawano pieczywo. Za czasów zakonu krzyżackiego przyozdobiono bramę herbem miasta, którym wówczas były dwa krzyże, jeszcze bez korony, którą dodano w roku 1454. W wieku XV bramę przebudowano w duchu flamandzkim, czemu zawdzięcza swój obecny kształt.

4. Brama Mariacka
Ulica Mariacka powstała w roku 1350 a wieńcząca ją brama w 1484. Jej forma podobna była do bram Chlebnickiej i Stragan Jarskiej. W latach 1597-1599 dla jednego z gdańskich kupców wzniesiono obok bramy ciekawy budynek, kombinację bramy ze spichlerzem. Od strony Motławy pojawił się rzadki w Gdańsku wielopiętrowy wykusz a nad samą bramą zbudowano wieżyczkę służącą do obserwacji ruchu w porcie. W górnych piętrach domu bogaci kupcy mogli mieszkać za odpowiednią opłatą.

5. Brama św Ducha
Kolejna gdańska brama wodna licząca sobie ponad pięćset lat. Nazwę zawdzięcza oczywiście ulicy, która właśnie ową bramą się kończy. Gdybyśmy znaleźli się na ulicy w wieku XII na pewno trafilibyśmy do szpital prowadzonego przez świeci zakon św Ducha czyli “duchaków”. wiemy, że w 1333 roku szpital zajmował parcelę w połowie ulicy.