Spacery po Gdansku





W cieniu elektrociepłowni – Zwiedzamy tereny przemysłowe Gdańska

Dzisiejszego spaceru na pewno nie można nazwać rekreacyjnym. Zapuszczamy się bowiem na tereny rzadko odwiedzane nie tylko przez turystów, ale i samych gdańszczan. Oglądamy obiekty znajdujące się w dzielnicach, budzących u niektórych grozę, czyli w Zielonym Trójkącie i Letnicy Spacerujemy, a raczej poruszamy się samo-chodem albo rowerem, bo odległości między miejscami dzisiejszego spaceru są znaczne. Cały czas towarzyszy nam olbrzymia bryła elektrociepłowni EC II, którą dominuje nad trasą spaceru.
- Prawie nie widać nurtu Strzyży – mówi Piotr Mazurek, nasz przewodnik o okolicy Dworu Młyniska. – Degradacja tych terenów zaczęła się już ponad 100 lat temu, gdy w rejon Młynisk wkroczył wielki przemysł.
Stopniowo przy rzeczce zbudowano fabrykę zapałek, nawozów sztucznych czy klepek podłogowych. Przy dworze stanęła wreszcie elektrociepłownia. Okoliczny przemysł zdominował też życie w Letnicy – Opowiada Piotr Mazurek. – Spokojna niegdyś dzielnica, z małymi rybackimi domkami, w powojennych latach popadać zaczęła w coraz większą ruinę. Letnicę do miasta włączono dopiero w 1914 roku. Dziś już w niczym nie przypomina dworskich terenów, po samym dworze również nie pozostał ślad. Nie ma już przylegającego do Letnicy Jeziora Zaspa. W niewielkie zbiorniki wodne poprowadzone z elektrociepłowni rury wciąż tłoczą zmieszany z wodą popiół. Na szczęście część hałdy zrekultywowano. Wyrosły na niej trawy, drzewa i krzewy Przypomina nieco zieloną wyspę.

1. Jezioro Zaspa
Powstało pomiędzy Nowym Portem, Letnicą i Brzeźnem po jednej z wielkich powodzi, jaka kilkaset lat temu nawiedziła Gdańsk. Niegdyś można było dopłynąć do niego łódką, poprzez wąski przesmyk. Samo jezioro znajdowało się w przepięknej okolicy, było siedliskiem wielu gatunków ptaków. Z czasem zaczęto zarastać i zamulać się coraz bardziej. Starzy mieszkańcy okolicznych dzielnic wspominają, że jeszcze w latach 60. można było się w jeziorze kąpać i łowić olbrzymie szczupaki. Później tereny te całkowicie zdewastowano, zamieniając w wysypisko popiołów z pobliskiej elektrociepłowni. Dziś jezioro Zaspa to częściowo zrekultywowana wielka hałda popiołu. Elektrownia wciąż wykorzystuje je jako składowisko rezerwowe.

2. Letnica
Dzielnica przylegająca do hałdy, niegdyś jeziora. Zapuszczona, zapomniana, ze starymi walącymi się domami, w któryś niegdyś mieszkali robotnicy. Wciąż jednak na starych murach, bądź w przydomowych ogródkach można znaleźć niezwykle ciekawe detale architektoniczne, po- chodzące nawet z XIX wieku, np. piorunochrony zbudowane według projektu ich twórcy i wynalazcy amerykańskiego prezydenta Benjamina Franklina. Ciekawym elementem w dzielnicy jest kościół, przed wojną ewangelicki, dziś służący katolikom. Spośród szarych i odrapanych kamienic wyróżnia się bardzo odważną kolorystyką.

3. ul. Wiślna
Korzystają z niej jedynie pracownicy okolicznych zakładów, leżących tuż nad brzegiem portowego kanału i tiry zmierzające do baz portowych. A była to niegdyś główna ulica prowadząca do Gdańska. Ulica Wiślna była też swego czasu olbrzymim przedsięwzięciem. Własnym sumptem wybudował ją w latach 1803-1805 kupiec filantrop Matthias Broschki. Przez bardzo długi czas nosiła imię swojego fundatora – Broschkirscherweg. Dziś Wiślna dojedziemy tylko do elektrociepłowni. Resztę starej drogi zagarnęły tereny stoczniowe, leżące po drugiej stronie Strzyży

4. Dwór Młyniska
Odrestaurowany dworek nad Strzyżą “przyklejony” jest do rur elektrociepłowni. Gdyby nie sąsiad gigant, przez chwilę moglibyśmy pomyśleć, że jesteśmy na wsi. Budowla tonie w zielonym ogrodzie. Kiedyś na tym terenie stał młyn, stąd prawdopodobnie nazwa osady. W dworku goszczono w 1676 roku królową Marysieńkę. Przebywała w nim 5 dni. Sam dwór należał wówczas do jednego z gdańskich patrycjuszy. Obecna, klasycy- styczna bryła dworu pochodzi z XVIII wieku.

5. Na ostrowiu
To miejsce, łącznie z wyspą Holm, należy polecić każdemu kto z bliska, bez pozwoleń i przepustek chce obejrzeć gdańską stocznię. Z mostu widać olbrzymie portowe dźwigi i remontowane statki. Niegdyś na wyspie Holm składowano m.in. smołę i popiół drzewny. Po wojnie stała się bazą przejściową dla napływającej z całego kraju do Gdańska nowej ludności. Tu mieścił się także obóz przejściowy dla wysiedlanych z Gdańska Niemców. Później na tym terenie zbudowano Gdańską Stocznię Remontowa.