Spacery po Gdansku





Stogi, Tam gdzie Krzyżacy paszę trzymali – Stogi czyli trochę historii, dużo rekreacji

Miał niegdyś Gdańsk cztery słynne kąpieliska. Gdańszczanie w zażywali kąpieli w Brzeźnie, Jelitkowie, Wisłoujściu i na Stogach.
Właśnie na Stogi prowadzi trasa naszego dzisiejszego spaceru.
Niegdyś Stogi lub Sianki służyły Krzyżakom za bazę paszową. Potem Heubude (Stogi po niem.) stały się niewielką osadą rybacką.
I tak było przez bardzo długi czas. Mieszczanie niechętnie osiedlali się na tych terenach ze względu na piaski, które wiatr wciąż spychał coraz dalej w głąb lądu. Na morskie kąpiele nie pozwalały też obyczaje. Na pokazywanie nagich ciał na plaży decydowali się tylko wyjątkowi zbereźnicy. Pruderię mieszczan przełamali dopiero napoleońscy żołnierze za nic mając purytanizm i protestancką wstydliwość.
Stogi ożywił też Duńczyk Sören Björn. Interesowała go uprawa roślin, takich jak olchy, sosny czy “dzikie żytko” czyli wydmuchówka – trawa wydmowa. Rośliny te posadzone na piasku zatrzymały jego nieustępliwy marsz na ląd.
Stogi odżyły. Na przyjazne tereny przybywało coraz więcej ludzi, mieszkańców i turystów. Powstały drewniane łazienki, pod koniec lat dwudziestych na Stogi zaczął jeździć tramwaj. Swój bieg toczył na pętli, w tym samym miejscu co obecnie.
Na początku wieku na Siankach mieszkało już ponad trzy tysiące ludzi, na wypoczynek rocznie zjawiało się ich kilkadziesiąt. Po kąpieli i plażowaniu na wszystkich czekały knajpki i restauracje, m.in. KrollRestaurant, AlbrechtCaffe.
Także dziś w sezonie Stogi oddychają pełną piersią. Z tramwajów wylewa się potok letników, piwo z maleńkich kramików leje się strumieniami, a nad całością unosi się zapach smażonych ryb i kiełbasek.

1. Dawna rzeźnia
Przysłowiowy obraz nędzy i rozpaczy, czyli tereny dawnych Zakładów Mięsnych przy ul. Grobla Angielska. Zniszczone, wypalone, straszą ruinami i trzymającymi się na słowo honoru fasadami murów. W niektórych pomieszczeniach, m.in właśnie w rzeźni do czasów dzisiejszych zachowały się haki, na których żywot kończyły krówki i świnki ku uciesze podniebień gdańszczan.

2. Most Siennicki
Niegdyś był mostem zwodzonym. Zbudowano go w roku 1912, gdy przeprawa przez Martwą Wisłę okazała się już niewystarczająca. Gdy powstał był najnowocześniejszym obiektem tego typu na terenie Gdańska. Dawniej bezpośrednio z niego zjeżdżało się na tereny stoczni wojennej. Gdy będziemy jechać na Stogi, po prawej stronie zobaczymy budynki z wielkim bannerem “Euro-cash”. Niegdyś w tym miejscu stała słynna Gęsia Karczma, gdzie na popas zatrzymał się niegdyś car Piotr I.

3. Zakłady Naprawy Taboru Kolejowego
Kolejny przemysłowy akcent na trasie naszej wycieczki. Jeszcze dwa miesiące temu na terenie zakładów można było podziwiać zabytek techniki – wyprodukowany w 1930 roku w Berlinie kilkunastotonowy dźwig, który wykorzystywała stocznia wojenna. Dwa miesiące temu konserwator zabytków zdecydował, że dźwig-staruszek może trafić na złom…

4. Centrum dzielnicy
Tym, którzy kręcą nosem, że polecamy do oglądania szare blokowisko proponujemy by skręcili w ulicę Sokolą. Tam zachowało się kilka niskich jednorodzinnych domków rybackich. Tak właśnie kiedyś wyglądały prawie całe Sianki. 90 procent zabudowy stanowiły właśnie takie niewielkie budyneczki.

5. Wał wydmowy
Na samych wydmach znajdziemy rośliny, które zasiał Sören Björn.
Zanim jednak zdecydujemy się na spacer po wydmach, możemy zatrzymać się przy Pustym Stawie. Od 1897 roku było to jedno z najbardziej uczęszczanych miejsc rekreacyjnych Gdańska. Tu stał Dom Kuracyjny czyli Kurhaus z dużą salą taneczną. Dzieci mogły bawić się przy postawionej niedaleko stawu makiecie zamku i przycumowanych do brzegu żaglówkach. Dziś Pusty Staw tylko miga w oknach samochodów zmierzających na plażę.

6. Wejście na plażę
Kilkaset metrów dalej stoimy przed wejściem na jedną z ostatnich dzikich plaż w Trójmieście. Latem jeśli nie przestraszą nas biegające po piasku golasy, lub sami zechcemy skosztować uroków naturyzmu możemy zostać na plaży (“goła” plaża znajduje się ok 1 km od wejścia idąc na prawo). Jeśli pójdziemy dalej zatrzymania nas dopiero kamienny falochron w Górkach Zachodnich.