Spacery po Gdansku





Śladami zdrowia, chorób i dobroczynności – Leczenie ze skrzyni

Przewodnik Piotr Mazurek zaprowadzi nas dzisiaj w te rejony Gdańska, które z własnej woli odwiedzamy jak najrzadziej. Najlepiej zresztą żebyśmy się w nich wcale nie pokazywali. Ten spacer bowiem poświęcamy szpitalom. Mając jednak na uwadze, że dzisiejszy dzień to kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, tak więc i nasza wycieczka poświęcona będzie także dobroczynności.
- Bez niej dawne gdańskie szpitale nie mogłyby istnieć – opowiada Piotr Mazurek. – To mieszczanie utrzymywali przybytki dla chorych, biednych l odrzuconych.
Szpital i przytułek. Pojęcia te dawniej oznaczały praktycznie to samo miejsce. Gdańszczanie; na utrzymanie tych miejsc;; łożyli datki, które zbierane były m.in. w bazylice Mariackiej.- Tam przy wielkim zegarze astronomicznym stała skrzynia, do której trafiały pieniądze – kontynuuje nasz przewodnik. – Otwierano ją raz w roku a zebrane pieniądze zasilały szpitalne fundusze.
Na wyższy poziom medycyna w Gdańsku wspięła się dopiero na początku XIX wieku. Wtedy to zaczęły powstawać szpitale miejskie. W jednym z nich, gdzie dzisiaj mieści się dyrekcja oddziału Lasów Państwowych, po raz pierwszy przeprowadzano skomplikowane – jak na tamte czasy – operacje chirurgiczne.
Dzięki hojności dawnych mieszkańców miasta, ci którym los przyniósł biedę, mogli leczyć się i umierać w godnych warunkach. Odwiedzając dawne szpitale i przytułki, nie zapomnijmy zatem wrzucić datku do puszki Wielkiej Orkiestry. Bądźmy szczodrzy tak jak dawni gdańszczanie. W końcu pieniądze z Orkiestry też zasilają nasze szpitale…

1. Przytułek św. Ducha
Nieco na uboczu stoi XVIII-wieczny budynek. Obok resztki starych murów obronnych i kościoła, niegdyś kościoła Wniebowzięcia. Dziś kościół a raczej jego pozostałości, bo ze zniszczeń wojennych ocalała tylko jedna nawa, to sala gimnastyczna szkoły podstawowej. My jednak oglądamy ów stojący obok budynek. Niby nic, a ciekawego… ale to wejście! Piękny portal a na nim dziad i baba proszalni. Uśmiechnięci, widać hojni mieszczanie nie żałowali datków.
Nad wejściem napis “spiritus hospitalae”, co w tłumaczeniu nieco dowolnym znaczy szpital św. Ducha. Tu od wieku XVIII mieścił się pierwszy szpital dla żebraków, ubogich żeglarzy i marynarzy.

2. Szpital Bożego Ciała
Tu również trafiali biedni i żebracy. Szpital, gdzie często przebywali za- kaźnie chorzy, nierzadko na przypadłości, których ówcześni medycy nie potrafili wyleczyć. Do czasów dzisiejszych zachował się cały zespół szpitalny, stoją (jeszcze) wszystkie budynki, choć chylące się ku upadkowi i chore ze starości. Ich nikt nie chce leczyć, mimo że domy te, to jedne z najstarszych zachowanych obiektów w mieście – pochodzą z XVII wieku.

3. Szpital przy ul. Ks. Rogaczewskiego
Dziś w okazałym i pięknie odrestaurowanym budynku mieści się Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Gdańsku. Gdybyśmy jednak stanęli przed jego bramą w wieku XIX, zobaczylibyśmy karetki konne, których w tych czasach w Gdańsku było 8. Do 1945 roku mieścił się tam Szpital Miejski. Szpital był największą medyczną inwestycją XIX- wiecznego Gdańska. Znalazły w nim swoje miejsce oddziały płucny, położniczy, chirurgiczny i ogólny. Jako pierwszy szpital byt też finansowany całkowicie z miejskiej kasy.

4. Szpital przy ul. Łąkowej
Taka jest jego nazwa popularna, precyzyjnie jednak szpital ten to Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 3 im. Najświętszej Maryi Panny przy ul. prof. Z. Kieturakisa 1. Jest to kolejny dawny szpital miejski, mieści się w budynku pochodzącym z połowy XIX wieku. Do terenu szpitala przylega dworek znanego gdańskiego rodu Ferberów, którzy posiadłość tę niegdyś ofiarowali miastu. Kiedyś do terenu szpitala przylegał także kościółek.

5. Szpital sióstr diakonisek
Dawny, również XIX-wieczny szpital prowadzony przez zakonnice. Zakonnice nie tylko leczyły, ale zajmowały się też profilaktyką zdrowotną. Ślad po dawnym szpitalu znajdziemy na ul. Kartuskiej, naprzeciwko budynku sądu. Obiekt szpitalny wchłonął przybytek diakonisek, który jest teraz częścią Szpitala Wojewódzkiego. Pamiątką po dawnej lecznicy jest wizerunek gołębia z gałązką w dziobie umieszczony na frontowej ścianie budynku. To symbol diakonisek.