Spacery po Gdansku





Śladami potoku – Z przewodnikiem Piotrem Mazurkiem zapraszamy na spacer po ulicy Kartuskiej

Dzisiejsza wyciecz ta pomoże nam odnaleźć ślady dawnego Gdańska przy tej ruchliwej i raczej nie odwiedzanej w celach turystycznych ulicy. Niegdyś Jej ciąg wyznaczał płynący tędy Potok Siedlecki . Kartuska w czasach Wolnego miasta była ulicą na której mieszkało dużo Polaków. Dziś ślady polskości na ulicy popadają w zapomnienie i ruinę.
Piotr Mazurek

1. Brama do miasta
Za budynkiem Sądu Okręgowego, na wysokości szpitala, dostrzec możemy niewielki murek. To jedyne pozostałości Bramy Siedleckiej, jednej z kilkudziesięciu dawnych miejskich bram. Ten Kawałek murku, to ostatni znak byłych granic miasta. Samą bramę rozebrano dopiero na początku naszego wieku. Dużo terenów włączono do Gdańska w latach 40 XX wieku , miedzy innymi Ujeścisko.

2. Stara kostnica
Kartuska 11. Stoi tam kilka drewnianych domków. W jednym z nich, gdzie dziś sprzedaje się farby i artykuły do remontów niegdyś mieściła się tam kostnica, składowano tam tych którzy żywot swój zakończyli w pobliskim Szpitalu Miejskim. Szpital również stoi na dawnym miejscu, jest znacznie bardziej rozbudowany, to obecny Szpital Kolejowy. Obok dawnej kostnicy stoi jeszcze kilka podobnych domków. Warto obejrzeć je również od podwórza, by na dachach ujrzeć ciekawe drewniane architektoniczne detale.

3. Dzieci i faszyści
Kartuska 58. Tu w ruinę popada budynek przedwojennej Ochronki Macierzy Polskiej. Niegdyś wikt i opierunek zapewniano tu “najmniejszemu dziecięcemu drobiazgowi”. Obecnie to jedno ze polskości Gdańska popada w ruinę. Niedawno rozebrano drugi budyneczków ochronki. Przed wojną dokładnie naprzeciwko ochronki, w piwnicy budynku z nr, 53, znajdowała się pijalnia piwa dla członków NSDAP. Tam spotykali się najgłośniejsi i najbardziej agresywni członkowie partii hitlerowskiej.

4. Młyn na skrzyżowaniu
Na skrzyżowaniu Kartuskiej z Łostowicką i ulicą Nowolipie pod numerem 213 w ruinę popada młyn z XVIII wieku. Niegdyś, do czasu uregulowania wód potoku Siedleckiego, napędzany był wodą, później napędzany był elektrycznie. Młyn stał na tym miejscu w XVI wieku. W obecnej budowli mimo jej fatalnego stanu wciąż możemy podziwiać oryginalne XVIII wieczne elementy wystroju, m.in. kratownice w oknach.

5. Pomnik piechoty
Po drugiej stronie ulicy, tuż za skrzyżowaniem, oczy kierowców wjeżdżających do miasta przykuwa niewielki pomnik stojący pośrodku chodnika. To pomnik fizylierów czyli żołnierzy piechoty. Ustawili go prusacy, by upamiętnić żołnierzy poległych za Gdańsk w XIX wieku. Obelisk nie gdyś ozdobiony był pruskim orłem i marmurowymi tablicami, których resztki do dziś tkwią na postumencie. W pobliskich krzakach można odnaleźć ostatnie ślady po ogrodzeniu pomnika. Podobnych postumentów w mieście stało kilkanaście, m.in. przy placu Wałowym i obok obecnego Muzeum Narodowego.