Spacery po Gdansku





Oliwa, Z cystersami w tle – Przechadzka po Oliwie

Dzielnica, w której wielu chciałoby mieszkać. Ci, którzy tutaj osiedli mówią, że to najpiękniejsze osiedle w całym mieście. Oliwa nie brzydnie w żadnej porze roku. Czy to w letnich promieniach słońca, czy w jesiennym deszczu zawsze przyciąga magią starych kamienic i wyłożonych kostką uliczek. Stała się kolejnym “magicznym” miejscem Gdańska, chociażby za sprawą powieści Stefana Chwina “Hanemann”. Będąc w Oliwie spróbujmy odnaleźć jego dom przy ulicy Grottgera. Czy nam się uda?
Dzieje Oliwy nierozerwalnie związane są z zakonem cystersów. Zakonnicy osiedlili się w Oliwie w roku 1886.
Po raz pierwszy nazwa Oliwa w formie Olyua pojawia się właśnie w dokumencie fundacyjnym klasztoru z 18 marca 1888 roku, gdy pomorski książę Sambor I obdarzył oliwski klasztor majętnościami i przywilejami.
Cystersi stopniowo powiększali zasięg swych dóbr, mimo napadów początkowo ze strony pogańskich Prusów, a później szykan ze strony zakonu krzyżackiego.
Wzloty i upadki zakonu wieńczy z pewnością wspaniałe dzieło ostatniego opata Jacka Rybińskiego. Za jego rządów powstał okazały pałac, ogród, a katedra wzbogaciła się o wspaniałe organy. Kres prosperity klasztoru położył w 1772 roku pruski król Fryederyk II po pierwszym rozbiorze Polski.

1. Kościół św. Jakuba
Ominiemy na razie katedrę i udamy się do położonego w pobliżu kościoła św. Jakuba.
Cystersi wznieśli go około roku 1300 w najwyżej położonym punkcie ówczesnej Oliwy. Przeznaczany był dla parafii obejmującej swym zasięgiem zarówno samą Oliwę, jak i kilkanaście sąsiednich osad. Zanim budowla obrosła w mury, na jej miejscu prawdopodobnie już wcześniej istniała drewniana świątynia.
Wyglądem swym kościół mniej więcej przypomina dawną budowlę, nie uniknął jednak zniszczeń w czasie ostatniej wojny. Wnętrze kościoła utrzymane jest w rokokowym stylu. Z połowy XVIII wieku pochodzi kościelna ambona, będąc w kościele warto zwrócić też uwagę na 6 płyt nagrobnych w posadzce.
Pod koniec lat 60. zlikwidowano istniejący tu prastary cmentarz, na którym pogrzebano pomorskich rycerzy zamordowanych w czasie rzezi gdańszczan w 1308 roku.
2. Park im. Adama Mickiewicza
Miejsce wręcz wymarzone na spacer wyłącznie relaksacyjny. Wśród łabędzi, kaczek, wiewiórek i dzikich kotów możemy zapomnieć o codzienności. Może lato przypomni znajdująca się w parku palmiarnia. Może humor poprawi nam “szeptana” zabawa w grocie szeptów?
Park swoimi początkami sięga już XV wieku, jednak swój kształt uzyskał głównie w XVIII i XIX wieku. Swoje założenie parkowe zawdzięcza głównie inicjatywie opata Jacka Rybińskiego. Zamysł opata zrealizował Kazimierz Dębiński z Kocka, ogrodnik i architekt, który wzorował się na kanonach stworzonych przez twórców, zakładających wersalskie ogrody Ludwika XIV.
Park podzielony jest na dwie części. Obok części francuskiej parku rozprzestrzenia się przestrzeń angielska. To założenie powstało na zamówienie Hohenzollernów. Na ich zamówienie projektowaniem tej części parku zajął się berliński ogrodnik. Do czasów dzisiejszych z tej części parku zachował się tylko staw w kształcie litery L przez który przepływa Potok Oliwski i dwa niewielkie pagórki. Warto zwrócić uwagę na kaskadę przy wylocie ze stawu, do końca wieku XVI stała tam manufakturka produkująca drut.
3. Pałac Opatów
Nowy Pałac Opacki sąsiaduje z prostopadle ustawionym i stykającym się z nim Starym Pałacem Opackim. Stary Pałac wznosi się w miejscu, na którym niegdyś stał zameczek książąt pomorskich. Nowy Pałac Oliwski zbudowano w 1756 roku dla ostatniego opata, znanego nam już Jacka Rybińskiego. Na początku wieku planowano otworzyć w nim lokal rozrywkowy z winiarnią i kasyno gry. Do zrealizowania tych zamiarów nigdy nie doszło i w latach 1927-1945 istniało w nim muzeum. Pod koniec wojny służył także jako magazyn materiałów wojskowych.
4. Młyn Oliwski
Do naszych czasów w całości zachował się tzw. młyn dziewiąty, który znajdziemy przy ul. Spacerowej 18. Także dziś pełni funkcję młyna.
Dlaczego ma taki numer? Otóż Potok Oliwski był źródłem zasilania dla 20 zakładów przemysłowych nazywanych młynami.
Młyn dziewiąty wyposażony jest w turbinę wodną pochodzącą z XIX wieku. Od zakończenia wojny nie była uruchamiana, młyn zasilany jest energią elektryczną. Budynku, obecnie znajdującego się w prywatnych rękach, nie udostępnia się zwiedzającym. Przetrwały w nim stare pochodzące z XIX wieku kafle w podłodze w magazynie. W praktycznie niezmienionym stanie znajduje się także chlewnia.
5. Wzgórze Pachołek
Prawdopodobnie pagórek o wysokości 100,8 metra n. p. m. był miejscem kultu dla pomorskich pogan. Skąd taka nazwa wzgórza? Być może pochodzi od niskiego słupka zwanego też polerem jaki służył do cumowania statków. Niegdyś tak samo nazywała się gospoda stojąca u podnóża górki. Przed wojną znajdowała się tam także restauracja Poloni gdańskiej.
Na polecenie pruskiego opata Prinza Karla von Hohenzollerna pod koniec XVIII wieku wybudowano na Pachołku pawilon widokowy. Od 1880 roku na Pachołku istniała murowana wieża widokowa. W 1945 roku wysadzili ją hitlerowcy. Dziś by podziwiać panoramę miasta wspinamy się na 15-metrową metalową konstrukcję.