Spacery po Gdansku





Miejsca barrrdzo romantyczne.. – Gdańska miłość

1. Gdańska miłość
Nie ma miasta bez historii miłosnych, tak jak życia bez miłości nie ma. To one tak naprawdę tworzą dzieje miasta. Czego to gdańskie mury nie widziały! Ile łez wylanych, ile westchnień. Od bicia serca – a było to ponad pięćset lat temu – trząsł się na pewno Dom Anielski (Angielski) na Chlebnickiej 13 (1). Tu .spotkali się pewnego dnia Barbara Rosenberg i Jakub Fluelin – francuski kupiec.
- Dopadła ich miłość nie dość. że odwzajemniona, to na dodatek taka, która pokonuje wszelkie przeszkody – mówi Piotr Mazurek, przewodnik PTTK po Gdańsku. – Początek był dość dramatyczny. Bracia ukochanej Jakuba nie chcieli zgodzić się na ślub tych dwojga. Powodem były różnice majątkowe… A niestety miłość w tamtych czasach była trochę inna niż teraz. Dbano o to, by raczej pomnożyć kapitał, uczucia były mniej ważne… Istotna natomiast – pozycja społeczna. Ale miłość Barbary i Jakuba była na tyle wielka, że zakochany kupiec postanowił porwać swoją narzeczoną. Nie, mniej wszystko z nią wcześniej dokładnie zaplanował. I pewnej nocy uciekli z miasta. Wyjechali do Berlina. Tam pobrali się i żyli bardzo biedni, ale bardzo szczęśliwi. Bracia nie pozwolili, by odzyskała należny jej majątek. Do Gdańska nigdy już nie powrócili.

2. Miłość niespełniona
(Długa 35)

- Dawno, dawno temu zakochał się w ślicznej gdańszczance Elżbiecie Haveradt Francuz – Karol Ogier, tenże sam, który uczestniczył w podpisaniu pokoju w Sztumskiej Wsi – snuje opowieść przewodnik. – Elżbieta odwzajemniła uczucie. Po raz pierwszy spotkali się w Lwim Zamku, Lwim, ho na fasadach spoczywają, dbając o spokój tego domu, dwa kamienne lwy. Zresztą dwieście lat później ludziska opowiadali, że w domu tym straszy i przez długi czas nie było człeka, który odważyłby Się tam zamieszkać. A wracając do Karola i Elżbiety – smutno skończyła się ta miłość, której początek byt tak słodki. On musiał wyjechać do Francji. Namawiał pannę, by wyruszyła z nim. Ale ona nie chciała opuszczać Gdańska.
Więc rozstali się. Ale jeszcze przez długi czas gdańszczanka był bohaterką jego dzienników z podróży do Polski.
- Chyba trochę żałował… – śmieje się przewodnik. -Ale, z drugiej strony, był strasznym dewotem i może dobrze – dla Elżbiety – że tak się stało…

3. Zła miłosc
(Kaplica Królewska, ul. św. Ducha)

- Bohaterami tej opowieści są Maurycy, Ferber i jego wybranka, młodsza o dwadzieścia lat Anna Pillemann – mówi przewodnik. – O tej historii mówiono w całej Europie! Poznali się w Kaplicy Królewskiej. Ze względu na to, że Maurycy pochodził zbardzo znanego, znamienitego rodu (jego ojciec byt burmistrzem Gdańska) uznał, że nie pozwoli na to. by jakaś tam dzierlatka data mu kosza. W swej zapalczywości doszło do tego, że wymusił na tej młodej dziewczynie swego rodzaju deklarację, że i ona darzy go wielkim uczuciem, i że wyjdzie za niego za mąż.
Tymczasem okazało się, że ojcowie obojga nic a nic nie mogą się doga- dać: Jan Ferber chętnie by przystał na to małżeństwo, a stary Pillemann w żadnym wypadku! Jaki byt koniec tej historii? Fatalny…
- Dziewczyna nie chciała angażować się w związek, który bardziej opiera się na wyrachowaniu niż na głębokim uczuciu – kończy swą opowieść Piotr Mazurek. – Jeszcze przez dwanaście lat Maurycy nie mógł pogodzić się z tym, że go panna zostawiła. Aż w końcu został duchownym…
Jego niedoszła żona wyszła niebawem za mąż za jednego z gdańskich rajców. Urodziła mu dwójkę dzieci, l, niestety, bardzo szybko pożegnała się z tym światem…

4. Miłość szalona
(Ratusz Głównego Miasta, Długi Targ)

Przykładem niezwykle wojującej miłości jest historia, którą gdańszczanie przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie długie lata. Odżyła i dziś.- To historia rybaka Miłosza i córki bednarza – Kry- stynki – mówi Piotr Mazurek. – Z racji, że zamożny miłośnik nie był, a dziewczyna kochała go do szaleństwa, postanowił Miłosz udowodnić, że swoją odwagą zasługuje na rękę Krystynki. Ojciec panny rzekł doń pewnego razu: Dostaniesz moją córkę za żonę, ale pod jednym warunkiem. Jakim? Otóż musisz zawiesić swoją czapkę na figurze króla Zygmunta Augusta. Wdrapał się zatem Miłosz na szczyt gdańskiego ratusza… Jak to zrobił, tego nie wie nikt. Niemniej jeszcze przed wojną gdańscy bówkowie wypożyczali lornetki turystom by przyjrzeli się figurze na szczycie: Jest tam ta czapka, czy jej nie ma?

5. Miłość królewska
(Długi Targ 2/3)

To dom w którym przez prawie siedem miesięcy swojego życia mieszkała Marysieńka Sobieska – opowiada Piotr Mazurek – Także tutaj przyszedł na świat królewski syn – owoc wielkiej miłości królewskiej pary – Aleksander