Spacery po Gdansku





Loże masońskie w Gdańsku – Eugenia pod Ukoronowanym Lwem

Historia masonerii europejskiej to przede wszystkim wiek XVIII, XIX i XX.
- Loże masońskie to były organizacje, których szczytnym celem była pomoc ludziom najsłabszym, najuboższym, działalność społeczna na rzecz tych pozbawionych opieki miasta, czy państwa – mówi Piotr Mazurek, przewodnik po Gdańsku. – Przyjmuje się, że istniały dwa rytmy, czyli typy lóż: szkockiego i angielskiego. W Gdańsku ruch wolnomularski rozwinął się w połowie XVIII wieku. Początkowo były to loże staropruskie. Warunkiem dostania się do loży było przede wszystkim zaproszenie, czyli wprowadzenie, a także wyznanie wiary chrześcijańskiej, choć niekoniecznie katolickiej.
Gdańskie loże wolnomularskie założone zostały przez berlińską Wielką Loże w 1760 i Lożę Prowincjonalną z Królewca w 1763 roku.
Każda loża miała swoją nazwę. A powstawały jedna za drugą. W samym Gdańsku było ich ponad 40! Najbardziej znane to staropruskie: “Jedność”, “Eugenia pod Ukoronowanym Lwem”, wcześniej zwana “Lożą pod Trzema Pionami”, czy najsłynniejsza chyba, chociaż zachowało się o niej najmniej informacji – loża “Pod Czerwonym Krzyżem”. – W Gdańsku loże pełniły znakomitą funkcję społeczno-opiekuńczą – tłumaczy Piotr Mazurek. – Działalność wolnomularzy polegała przede wszystkim na wzajemnym finansowaniu wspólnych przedsięwzięć. Powstawały domy opieki, przytułki, ochronki. Były też próby tworzenia stowarzyszeń, które funkcjonowały niejako pod egidą danej loży: Stowarzyszenie Pielęgniarek, Mistrzów Budowlanych…
- Skąd wziął się ruch wolnomularski?? Wolnomularze wywodzą się od różokrzyżowców, templariuszy, średniowiecznych stowarzyszeń mularzy, mistrzów budowlanych i murarskich – tłumaczy Piotr Mazurek. – Tradycja tych stowarzyszeń przyszła do Gdańska między innymi, dlatego, że wolnomularze zajmowali się również problemami związanymi z nierównością społeczną, z potrzebą odzyskania wolności, z ruchami społecznymi szczególnie aktywami w wieku XVIII i XIX – czasem powstań, kształtowania się tożsamości narodowej.
Loża jak spinacz, jednoczyła różne narodowości, różne religie prowadząc do wspólnego celu. Często były to organizacje wyjęte z pod prawa. Wielokrotnie, dekretami książęcymi czy nakazami administracyjnymi zabroniono im działania.
- Polska to pod tym względem ewenement – twierdzi przewodnik. – Wśród członków lóż masońskich było wielu Polaków patriotów, a tych nie podejrzewano o udział w spiskowej teorii dziejów, która będzie proponowała obalenie starego, a ustanowienia nowego porządku świata.
Najbardziej tragiczny był koniec wszystkich gdańskich lóż. Tak jak w wieku XIX, tak i w XX pojawiły się rozporządzenia zakazujące lożą działalność. Zaczęły znikać, tajemnicza, już od 1933 roku…
- Wszak działały niezgodnie z hitlerowską ideą społeczeństwa – dodaje przewodnik – całkowicie sterowalnego i podporządkowanego.

1. Ul. Sadowa 1
Tu miała swą siedzibę jedna z pruskich lóż – “Eugenia pod Ukoronowanym Krzyżem”. Jednym z założycieli był jeden z wielkich gdańszczan Daniel Gralath młodszy, wraz ze swoim bratem Karolem był jednocześnie wolontariuszem Loży Królewskiej.

2. Ul. Ogarna 27/28
Kamienicę przy ul. Ogarnej 27/28 zbudowano dla loży “Gedania 3″ – mówi Piotr Mazurek – przewodnik PTTK. Powstała u schyłku XIX wieku i należała do “Niezależnego Zakonu Dziwnych Towarzyszy”. Obok umieszczonej na parterze świątyni była Sala Dziwnych Kroków oraz Izba Rozmyślań.

3. Długi Targ 12/13
Tu była siedziba jednej z lóż żydowskich o nazwie “Borussia”.

4. Ul. Piwna 4
W tej kamienicy spotykali się członkowie żydowskiej loży “Gedania 1″

5. Ul. Własna Strzecha 18a
Tu mieściła się loża “Pod Czerwonym Krzyżem”.