Spacery po Gdansku





Gdzie jest czarny anioł – Uroki Dolnego Miasta

Przygnało nas znów w okolice ulicy Łąkowej i innych stareńkich uliczek na gdańskim Dolnym Mieście. Tym razem omijamy jednak najbardziej znane budynki na tych terenach, jak np. dworek Uphagenów czy dawną fabrykę karabinów. Zapuszczamy się w zaułki i kąty, gdzie poza stałymi mieszkańcami nie bywa prawie nikt, gdzie ślady przeszłości są prawie nietknięte przez ludzi i czas.
- Wojna szczęśliwie ominęła ten fragment miasta – opowiada nasz przewodnik Piotr Mazurek. – Część starych kamienic rozebrano w latach powojennych, niektóre z nich przez zwykle niechlujstwo!
Tak było np. z kamienicą przy ul. Łąkowej 2 z racji kamiennego opiekuna wykutego nad wejściem zwaną “Domem pod czarnym aniołem”. Już po rozbiórce okazało się, że kamienica wcale nie leży na trasie budowanego właśnie Podwala Przedmiejskiego. Czarny anioł trafił do składnicy zabytków, skąd po jakimś czasie… zniknął.
O starych dobrych czasach na Dolnym- Mieście przypomina wciąż restauracja Kameralna, – Zapraszam też, by zajrzeć do klatek schodowych kamienic przy Łąkowej – mówi Piotr Mazurek. – Prawie nie ma już takich w Gdańsku, ze “studnią” oddzielającą schody od ściany budynku i świetlikiem, przez który światło wpada na klatkę od góry. Ślady dawnego miasta odnajdujemy też na ulicach Chłodnej, Sempołowskiej czy Królikami. Gdzieniegdzie spod nazwy sklep spożywczy, przebija się szyld “sklep kolonialny”, z wyszczerbionych cegieł wystają stare elementy trakcji gdańskich tramwajów. I tylko szkoda, że dawny urok Dolnego Miasta już nie wróci, Przywracanie dawnej świetności tylko jednemu mieszkaniu na ul. Łąkowej kosztowało miasto kilkaset tysięcy złotych…

1.Aleja “Jarzębinowa”
Prawie nikt nie domyśla się, że ponownie chodzi o ulicę Łąkowa. – Na całym trakcie, praktycznie aż do Długich Ogrodów posadzono jarząb szwedzki – mówi Piotr Mazurek. – To stosunkowo rzadkie drzewo i pięknie kwitnące. Podobno nasza aleja jarzębowa jest jedną z dłuższych w Europie.

2. ul. Łąkowa
sklep U Skindera
sklep Pod Zegarem
Także dziś w tych sklepikach kwitnie drobny handel a sprzedawcy nadal sprzedają groch, mydło i powidło. Pod starymi nazwami sklepiki przy Łąkowej 7 i 45 znane są już tylko najstarszym mieszkańcom. Skinder prowadził swój interes jeszcze przed wojną, w Wolnym Mieście. Handel uspołeczniony” pokonał drobnego sklepikarza w latach sześćdziesiątych. U Skindera dzieciaki kupowały łakocie z wielkich szklanych słojów, które piętrzyły się na ladzie – wspomina Piotr Mazurek. Nad drugim ze sklepików wisiał niegdyś potężny zegar, podobny do tego, jaki możemy podziwiać u zegarmistrza Fabiańskiego przy Podwalu Staromiejskim. Pewnego dnia zegar jednak zniknął i pozostały po nim jedynie dziury w murze. Dziś zamiast starej maszynerii odmierzającej czas, sklepik “upiększa” prozaiczna reklama herbaty.

3. Ulica “redutowa”
Dzisiaj ulica podzielona jest na odcinki – Reduta: Wilk, Wyskok, Miś i Dzik. Niedługo po wojnie nazywała się po prostu Redutowa. Niegdyś służyła do dostarczania amunicji na pobliskie bastiony. Wzdłuż ulicy ciągną się resztki starych torów kolejowych, prowadzących niegdyś od dworca towarowego aż do Polskiego Haka. Przecinając ulicę “redutową”, dojdziemy do terenów spacerowych na dawnych bastionach.

4. Ulica Chłodna
Typowa dla tego fragmentu miasta. Z niegdyś okazałymi, dziś zaniedbanymi neoklasycystycznymi kamienicami. Na jednej z nich, przy Chłodnej 18, wciąż widnieje kamienny portal z łacińską datą 1842. Dawniej mieszkali tu robotnicy, jednak nie ci najubożsi – wyjaśnia przewodnik. – Te okolice cieszyły się sporym prestiżem. Degradacja Dolnego Miasta zaczęła się po wojnie, gdy oddzielono Je od reszty Gdańska Podwalem Przedmiejskim.