Spacery po Gdansku





Gdańskie Madonny – Bazylika Mariacka

Jednym z magicznych miejsc w Gdańsku jest z pewnością bazylika Mariacka. Wrażenie niezwykłości daje jedyna w swoim rodzaju panująca tu atmosfera, tajemniczy nastrój, który stwarza prostota, surowość wnętrza.

- Od 660 lat (rocznica przypada w marcu) kościół Najświętszej Marii Panny jest dla naszego miasta miejscem szczególnym – mówi Andrzej Młot – przewodnik po Gdańsku. – z której strony byśmy do miasta nie wjeżdżali, potężna bryła świątyni, niczym korona, wieńczy wszystkie gdańskie dachy… Każdego przybysza poraża nie tylko swoją potęgą. Skłania także do zadumy Jest ponadto symbolem polskości i trwania jej w Gdańsku. Świadczą o tym płyty nagrobne, epitafia, jak również sama historia, bywali tu przecież i Mikołaj Kopernik, i polscy królowie. Proboszcza wyznaczał zawsze – nawet, gdy świątynia była pod wpływem ruchów reformatorskich – polski monarcha. Jednak nie o historii chciałbym dziś opowiedzieć, ale o miejscach szczególnych świątyni, bliskich mojemu sercu… Kościół jest pod we- zwaniem Najświętszej Marii Panny Warto zwrócić uwagę, w jaki sposób ukazana jest tutaj jej postać – symbolizująca w Kościele katolickim wszystko to, co z matką, kobietą, z szacunkiem dla niej, związane.

Kaplica Ludzi Morza
Kaplicę ufundował żeglarz -Andrzej Bohomolec. Pewnego razu jego jacht wpadł w szpony huraganu. – Sztorm byt tak wielki, że żeglarz stracił nadzieję na ratunek – opowiada Andrzej Młot. – Złamany maszt, zerwane żagle… Mógł zrobić tylko jedno, zwrócić się o pomoc do Boga. Padł na kolana i zaczął się modlić. Ukazała mu się Matka Boska, sunęła po rozszalałych falach bosymi stopami wyciągając doń rękę. Niosła ku zrozpaczonemu człowiekowi światło, nadzieję życia… Poprzysiągł sobie wtedy, że jeśli przeżyje tę burzę, to upamiętni łaskę. Dlatego ufundował tę kaplicę. Kaplicę Ludzi Morza. Tu często odbywają się msze za dusze zaginionych na morzu, tu przychodzą ci, którzy czekają na szczęśliwy powrót swoich bliskich.

Święta Anna Samotrzeć
Niezwykle piękna, stojąca nieco na uboczu rzeźba. Figura pochodzi z XV wieku. Wykonał ją nieznany historii kościoła mistrz. – Święta Anna, matka Marii Bożej z Jezusem Chrystusem na ręku – mówi przewodnik. – Matka z matki, dla ciebie człowiecze, w podarunku ofiarowuje swojego syna…
Drewniana rzeźba. Zaginęła podczas wojny. Po wojnie, przez przypadek odnaleziona w antykwariacie.

Piękna Madonna Gdańska
Dzieło nieznanego artysty, nazwanego Mistrzem Pięknych Madonn. XV wiek. -To szczególna rzeźba – twierdzi Andrzej Młot. – Wysoka na 2 metry. Niezwykły jest ów cały kompleks, w jaki postać jest wbudowana. Już sama ta oprawa świadczy o tym, kim jest Matka Boska w Kościele, kim jest dla człowieka. Rzeźbiarz przedstawił ją jako piękną kobietę. Szczęśliwą, spokojną, łagodną matkę z dzieciątkiem, które wyciąga rączkę do jabłka. A owo jabłko jest symbolem nie tylko strawy, grzechu, także doskonałości i zdrowia. Jest w tej rzeźbie coś niezwykłego, co daje siłę człowiekowi. Działa tak nie tylko jej artystyczne piękno, także ogromne ciepło, radość emanująca z wizerunku Matki Boskiej. Jest czułość, którą, patrząc na tę postać czują zwłaszcza ci, którzy stracili matkę.

Matka Boska u krzyża
Kaplica 11 tysięcy Dziewic.
Ukrzyżowanie.
- Niezwykła jest postać Jezusa cierpiącego ha krzyżu, umierającego dla naszego zbawienia mówi przewodnik.-Wzruszająca jest postać bolejącej, rozpaczającej nad jego losem Matki Boskiej.

Pieta
To także dzieło Mistrza Pięknych Madonn. Powstało na początku XV wieku. Jedna z najcenniejszych rzeźb polskich przedstawiających męczeństwo Jezusa Chrystusa. – Jak ogromne nieszczęście jest na twarzy Matki Boskiej trzymającej na rękach martwego syna – zwraca uwagę przewodnik. – Niezwykłym miejscem jest kaplica, w której stoi figura. Jeśli Matka Boska miała nadzieję na to, że jej syn zmartwychwstanie, to i nam katolikom obraz ten powinien dawać wiarę na lepszy los.

Ołtarz Koronacji Matki Boskiej
Pochodzi z 1517 roku. Powstał w warsztacie mistrza Michała z Augsburga i łączy cechy późnogotyckie z nowożytnymi. – Bóg Ojciec koronuje Matkę Boską na Królową Kościoła -słyszymy od Andrzeja Młota. -To jakby uwieńczenie opowieści związanej z postacią Najświętszej Marii Panny .